Najtrudniejsze decyzje w życiu…

Dlaczego lekarze kompletnie nie spieszą się kwalifikacjami do transplantacji? Czyżby to nie życie pacjenta było priorytetem?

Takie pytanie usłyszałam ostatnio. Wprawdzie temat dotyczył serca, ale tak naprawdę narząd przeszczepiany nie ma znaczenia…no, może poza trudnością pozyskania i trudności z przeszczepieniem.

Patryk jest trochę ponad miesiąc po przeszczepieniu. W niedzielę ( po tygodniu zaledwie w domu ) pojechaliśmy do Szczecina. W pn. rano na badania, koniecznie przed przyjęciem immunosuprasantów. Niestety, okazało się , że wyniki nie są zbyt dobre. Może to odrzut, a może bakteria, która pojawiła się w płucach? Doszły nowe antybiotyki, pozostały poprzednie, w dalszym ciągu są inhalacje, jest dożywianie nocne i oczywiście intensywna rehabilitacja.

I tu odpowiedź na pytanie…Transplantacja to  nie jest leczenie – to jest ratowanie życia…to jest zamiana jednej choroby na drugą…a w przypadku mukowiscydozy? – choroba zasadnicza wciąż jest niestety dalej…dochodzi niepokój przed nieznanym…

Zespół transplantacyjny ze Szczecina to wspaniali ludzie, pełni empatii i zrozumienia dla podopiecznego. Osoba , której uratowali życie to już nie jakiś tam pacjent…to ktoś szczególny. Osoby po,to jak rodzina…odwiedzają się w czasie wizyt, wspierają, pocieszają w trudnych chwilach…

Patryk bez transplantacji nie miał szansy na życie, bardzo cierpiał, nie miał już sił na podstawowe czynności… Teraz powoli uczy się żyć, ale płaci bardzo wysoką cenę…

To nie jest tak – klik…wyjęte zepsute płuca, klik …włożone nowe –  i wszystko działa jak w nowej maszynie.

Nasi chorzy dopiero po roku, bądź więcej są w stanie opisać swoje doświadczenia. Spojrzeć na wszystko z dystansem…a jak napisała jedna z chorych – zawsze z tyłu głowy jest niepokój przed wizytą kontrolną…

 

 

Reklamy

Jeden komentarz na temat “Najtrudniejsze decyzje w życiu…”

  1. To niesamowite jak wiele człowiek potrafi znieść. Sama walczę z mukowiscydozą już prawie 30 lat i wiem że tę walkę może zakończyć tylko śmierć. Boję się że też kiedyś będę musiała mieć przeszczep i może nie dostanę takiej szansy. Trzymam kciuki za Patryka i życzę wam dużo siły!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s