W świecie absurdu…

Dzisiaj pewna mądra i dobra kobieta powiedziała do mnie –  nie masz nic do stracenia…walcz… Twoim orężem jest Twoja miłość do dziecka, a ta jest zawsze bezgraniczna, niewycenialna….

Patryk jest wciąż w szpitalu. ..zmęczony organizm coraz trudniej sobie radzi. ..
Sytuację ratuje nocne dożywianie. ..bo apetyt niestety odszedł…I  nie chce wrócić. ..
Na szczęście udaje mi się codziennie  – od rana do wieczora – być przy  moim dziecku…
Na szczęście…bo…
Trudno to pojąć, ale nie tylko w domu musimy pilnować wielu rzeczy  sami…jedzenia , nocnego żywienia …..i leków, tych najważniejszych też …
Już przestaliśmy zwracać uwagę na pomyłki w podawaniu leków ,,mało istotnych,, ale , kiedy po raz kolejny (trzeci) podany jest metypred (steryd) 16mg zamiast 4mg to zaczyna robić się niebezpiecznie,…

Nie wyobrażam sobie jak zareagował by organizm Patryka, gdybyśmy to przeoczyli . ..
Z 16  do 4 schodzi się kilka tygodni…
I paradoksalnie….tam , gdzie powinno być ratowane życie może….
Szkoda gadać…a najlepsze, że Patryk nigdy nie usłyszał zwykłego przepraszam…

Oboje z utęsknieniem czekamy na powrót do domu…
Sala trzyosobowa przy kiepskim składzie jest …..przygnębiająca….

A mój syn jest niesamowity….
Jestem dumna….I ciągle się uczę. ..Nawet od swojego dziecka…
I dopiero przy nim tak naprawdę zrozumiałam, co znaczy powiedzenie, że ktoś ma Boga w sercu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s