Siedzę…..

Siedzę przy łóżku. ….
No właśnie…znowu szpital…
Powoli mój syn spędza więcej czasu na szpitalnym łóżku, niż w swoim pokoju…

Minęło trochę czasu od powrotu ze Szczecina. ..Opadły emocje , obeschły łzy…
Wszystko wraca do równowagi. …
Koniec końców. …nikt za Patryka nie wygra tej wojny…

Miesza się paraliżujący strach z wolą walki ….nadzieja z obawą…przebija uśmiech przez łzy. …

Ale mój syn jest dzielny…I silny …da radę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s