…..gdy tylko można czekać….

Tydzień leczenia…
Coraz trudniej o minimalną chociaż poprawę…
Bardzo wysoka, wyczerpująca temperatura pomimo wielu leków podawanych dożylnie….antybiotyki, przeciwgorączkowe,  elektrolity. …
Patryk jest coraz słabszy…
Pierwsze płuca z odpowiednią grupą krwi i zgodnością tkankową dla mojego syna…
Słyszę to już rok….
Nie mam już łez. …
Muszę. …musimy….
Tak trudno…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s