Że szpitala……do szpitala…

Poszłam do szpitala na trzy dni….na badania….dla spokoju sumienia….z poczucia odpowiedzialności. ..
Po trzech dniach myślałam tylko o tym, żeby zasnąć i nie czuć bólu….
Wyszłam po tygodniu na własną prośbę. …wczoraj , późnym popołudniem. …
Dzisiaj ….Płocka…
Tydzień to o wiele za długo, kiedy człowiek nie ma siły…na nic…
Kiedy każdy oddech okupiony  jest tak wielkim wysiłkiem….
Kiedy najprostsze czynności to Mount Everest….
Serce mi krwawiło, kiedy wiozłam Patryka dzisiaj do szpitala….
I tak szczuplutki….schudł jeszcze bardziej…
Ten tydzień…..
Zrozumiałam….nie może człowiek , który cierpi być sam…
W samotności czai strach….I niemoc. ..
Bo łatwiej walczyć ramię w ramię….
Czasami z uśmiechem. ..czasami we łzach….ale nie samotnie….
Synku…tak bardzo Cię kocham. ..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s