W stronę słońca. …

Coraz trudniej mi pisać …
Coraz trudniej mi mówić. …
Czy jak schowam głowę pod poduszkę , to wszystkie potwory znikną?
Jak byłam dzieckiem tak myślałam…
A może dzisiaj to zadziała?

Odszedł kolejny chory na mukowiscydozę. ..
Też ,  jak Patryk czekał na nowe płuca…
Zakwalifikowany do Wiednia…
Mnóstwo ludzi zbierało  dla niego pieniądze. …
Bo życie można kupić….
Czasami…nie zawsze…
Taka loteria…

Wczoraj byliśmy na Płockiej….na badaniach…
Lepiej już było….
Teraz tylko gorzej…
W nocy problem z uszami…prozaiczny. …dokuczliwy…
Na szczęście Patryk ma kartę w Kajetanach. ..
Już ok…

Zbuntował się do reszty  żołądek…
Kompletny brak apetytu…nadkwasota…wymioty…
Za dużo leków, antybiotyków, chemii. ..
Kłopoty z tarczycą. ..

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że na miejsce jednego rozwiązanego problemu natychmiast są trzy kolejne…
Boże. .niech się coś wydarzy….
Serce mi pęka , kiedy patrzę na cierpienie mojego syna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s