Dezorientacja….?

Patryk w domu….po 10 dniach leczenia. Nigdy wcześniej pobyt w szpitalu nie trwał tak krótko. Poprawiły się wyniki z krwi, ale spirometria gorsza o 5%. Przy aktualnych , niskich parametrach to bardzo dużo.
Teraz, chociaż w części rozumiem obawy oczekujących na transplantację. Jakoś tak się dzieje niestety, że przed metą najłatwiej o upadek. I często siły już na wyczerpaniu.
Optymistyczny akcent….MAMY LATO. Podobno, bo pogoda bardziej taka wiosenna. Wczoraj ledwo uciekliśmy przed burzą, a dzisiejszy dzień przywitał nas kolejną. Ale….nie ma tego złego…
Zabieramy przenośny koncentrator tlenu i jedziemy do lasu. Jest szansa na kurki. Patryk uwielbia grzyby w śmietanie.
Mam nadzieję, że znajdziemy potem drogę do domu…nasza orientacja w terenie-delikatnie mówiąc- pozostawia wiele do życzenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s