Szpital…

Po miesięcznej przerwie znowu…nawet ta sama sala i to samo łóżko. Tylko tym razem jakby ciężej. Patryk coraz bardziej zmęczony. Może po leczeniu nabierze sił, a na razie nawet krótki spacer jest wielkim wyzwaniem.
Dalszy ciąg ma historia z orzeczeniem o niepełnosprawności.
Od lipca zmieniają się przepisy dotyczące kart parkingowych. Będą wydawane w oddziałach PCPRów, a nie jak do tej pory w wydziach komunikacji. Czas na reorganizację do listopada .Miła pani z PCPRu podpowiedziała mi, że aby uniknąć komplikacji i wyrabiania następnej karty powinnam poczekać do lipca i wyrobić u nich.
Bardzo byłam jej wdzięczna za życzliwość.

Jednak wczoraj zadzwoniła do mnie z informacją, że nie ma możliwości aby uniknąć kolejnygo wyrabiania karty. Jeżeli poczekam do lipca , to Patryk będzie musiał stanąć na kolejnej komisji, która zdecyduje, czy ową kartę otrzyma, czy też nie…
….a jeżeli wyrobimy teraz, to będzie ważna do listopada…a wtedy się zobaczy…chociaż komisji raczej nie unikniemy…
Czasami myślę, że te wszystkie procedury i przepisy są po to , żeby nam utrudnić życie. Zastanawiam się czy ci , którzy je tworzą myślą chociaż trochę o tych, których one dotyczą.
-Piękny dzień dzisiaj..słońce..niebo bez jednej chmurki…ptaki śpiewają.
Powoli się zbieram…może dzisiaj Patryk będzie się lepiej czuł? Niepokoi mnie kompletny brak apetytu.
Cóż…początek leczenia…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s