Muko-małpa…

Jak ja nienawidzę tej obrzydliwej choroby. Jest okrutna i nieustępliwa. I nijak nie można jej obłaskawić.

Patryk ma podwyższoną temperaturę. Nie mam pojęcia czy to jakiś wirus, czy po prostu wystarczyły dwa tygodnie po leczeniu, żeby bakterie w płucach się rozszalały.

Wstyd mi, ale najchętniej bym usiadła w kącie i popłakała. Ta niemoc jest przerażająca.

Ostatnio obserwuję, że cały organizm robi się niewydolny. Wszystkie organy, nawet nerki stwarzają jakieś problemy. Pewno część tych problemów to skutek działania niepożądanego olbrzymiej ilości antybiotyków, które Patryk przyjmuje. Zwłaszcza w szpitalu dożylnie.

Tak bardzo się boję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s